O misji, pasji i unikalnym doświadczeniu.

Jeśli chodzisz codziennie do biura a czujesz, że prowadzenie własnego biznesu, to jest droga, która Cię wzywa, zapewne usilnie poszukujesz niezawodnego pomysłu. Myślę sobie, że wiara w “złotą receptę” jest trochę naiwna, bo powodzenie tak złożonego przedsięwzięcia zależy od wielu czynników. Warto jednak poszukać pomysłu najbliżej siebie. Choćby po to, by jak najłatwiej wejść w ten nowy obszar, by pewniej stawiać pierwsze kroki w biznesie.


Misja
Najłatwiej Ci będzie, jeśli masz misję, jeśli wiesz czym chcesz dzielić się ze światem, co z siebie temu światu ofiarować. Może chcesz uczyć, może pomagać, może usprawniać, organizować, rozśmieszać, relaksować, … Ja na przykład wszędzie widzę ludzi o wspaniałym potencjale, niezwykłych umiejętnościach, dużej wiedzy, radości tworzenia, dzielenia się, … (i mogłabym tak jeszcze długo), którzy jednak tego potencjału nie wykorzystują, którzy tkwią w miejscach dla nich nieodpowiednich, którzy nie potrafią ruszyć z miejsca a jak już ruszą, to łatwo rezygnują przy pierwszej próbie. Chciałabym ten marnujący się potencjał pobudzić, tchnąć w niego siłę i odwagę – zakopane gdzieś pod warstwą kurzu z przyzwyczajeń, przekonań, wygody. Ale może Ty wszędzie widzisz źle ubrane osoby i zależy Ci na tym, by zmienić biura i ulice na bardziej kolorowe, estetyczne, ładniejsze. A może lubisz porządek, dobrą organizację; ledwie na coś spojrzysz, już widzisz proces, miejsca, gdzie efektywność śpi i czeka, by ją zbudzić. Pomyśl więc o swojej życiowej misji, poszukaj jej koniecznie, bo z nią będzie Ci łatwiej podejmować decyzje, odpuszczać, wybierać właściwe drogi.

Pasja
O małych biznesach mówi się też ładnie: pasjobiznesy, bo zazwyczaj rodzą się z pasji. Myślę sobie, że czasem to słowo onieśmiela. Nie musisz tego od razu nazywać pasją, by po prostu lubić coś robić i tak właśnie chcieć spędzać czas. Jeśli lubisz biegać, liczyć, rzeźbić w drewnie, tworzyć strony internetowe, oglądać gwiazdy, sadzić rośliny, … może okazać się, że Twoje zainteresowania dają radość nie tylko Tobie. Robiąc to, co przynosi Ci satysfakcję, przy okazji możesz włączać innych w to działanie lub informując o tym, jak to robisz, po prostu dostarczać im wiedzy, rozrywki, inspiracji, … A to już jest wartość, na której możesz budować własny biznes. Jeśli więc jest coś, o czym nie myślałaś dotychczas, jako o źródle Twojego dochodu, to może czas się temu przyjrzeć.

Doświadczenia
Kiedy szukasz pomysłu na biznes, nie zapominaj też o swoich umiejętnościach i wiedzy, a także o doświadczeniach. Zdaję sobie sprawę, że czasem w życiu robimy rzeczy, które nam brzydną, którymi nie chcemy się już więcej zajmować albo takie, które nas potwornie nudzą. To cenne lekcje, bo dzięki temu już wiesz, że jeśli takie zadania pojawią się w Twoim biznesie, to będziesz potrzebować na ich wykonanie większej motywacji, czasu lub po prostu pieniędzy na zlecenie ich komuś innemu. Natomiast to, czego się w życiu nauczyłaś, dowiedziałaś, co poznałaś, jest cennym budulcem Twojego biznesu. Nie muszą to być wyłącznie kompetencje zawodowe. Mogą to być nawet wspomnienia z dzieciństwa, kiedy na przykład codziennie w określony sposób spędzałaś czas między szkołą a powrotem do domu. Warto więc zrobić sobie rewizję doświadczeń i poszukać dla nich punktów wspólnych z misją i pasją, nawet jeśli nazywasz je po prostu zainteresowaniami.

Przestroga
Prowadzenie biznesu to zajęcie angażujące, wielowątkowe, wymagające. Warto szukać pomysłu na takie życiowe zadanie w oparciu o własne umiejętności i zainteresowania, bo wtedy staje się ono łatwiejsze, przyjemne i nie trzeba szukać motywacji poza sobą, by je realizować i czerpać satysfakcję. Pamiętaj jednak, że biznes to odpowiedzialność i dochód. Nie będzie więc wyłącznym spędzaniem dni na przyjemnościach, czasem trzeba robić coś, na co nie masz ochoty, czasem czegoś się wyrzec. Ile w nim będzie radości a ile zgryzoty – zależy od Ciebie. Dlatego już od początku buduj swój biznes tak, by czuć się z nim komfortowo. A jeśli potrzebujesz w tym wsparcia – z chęcią Ci pomogę.

Dodaj komentarz