Monika Sowińska 12 października, 2020 0 Komentarzy

Jesień, idealny czas dla maniaków książkowych. Czytam wtedy wszystko, co wpadnie mi w ręce.  Często też sięgam do zapasów robionych w wakacje na kiermaszach i wyprzedażach. Nie umknie mi nic, co ma związek ze stawianiem własnego biznesu. Znajdę ten trop nawet w romansie. 🙂

Tak! W harlequinie też można znaleźć inspirującą historię o zakładaniu firmy i pierwszych, trudnych krokach w biznesie. I jest to historia jak z życia wzięta. Oczywiście, ten typ książki musi być bajkowy, więc zjawi się przystojny milioner, który pomoże. Mimo to, bohaterka przechodzi wszystkie etapy start’upu,  mierzy się z własnymi obawami i słabościami – przechodzi taką transformację, jaką w realnym świecie przechodzi każdy idący drogą przedsiębiorczości. Nie mogłam opanować się, by nie przytoczyć cytatów, które mogą być dla Ciebie wskazówką lub inspiracją. 🙂

O odwadze i ryzyku.

“Boisz się ryzyka. Maniacko chcesz mieć nad wszystkim kontrolę. Pragniesz gwarancji, a przy prowadzeniu własnej działalności nie będziesz jej miała. Zależy ci na bezpieczeństwie, ale nie ma czegoś takiego. Jest ryzyko i harówka, czasami na darmo. “

“Poczucie bezpieczeństwa nie ma nic wspólnego z pracą (…). Pracę się znajduje i traci. Sama stwarzasz sobie poczucie bezpieczeństwa, dzięki swoim zdolnościom i umiejętnościom. A te masz w sobie. To, co robiłaś (…), możesz robić dla innej firmy albo w swojej.”

O sprawdzeniu pomysłu.

“Kiedy myślisz o założeniu firmy, nie chcesz opinii znajomych. Chcesz opinii ludzi, którzy ci powiedzą, co jest nie tak z twoim pomysłem, żebyś mogła go ulepszyć. To może być trudne i musisz się z tym liczyć. Potrzebujesz kogoś, kto zakwestionuje twój projekt. Jeśli się obronisz, to być może twój pomysł ma ręce i nogi.”

O tym, co najważniejsze.

” Klienci to najważniejsza sprawa. Ważniejsza niż struktura firmy, projekt strony internetowej, to, czy masz na niej filmik z latającymi świnkami, czy nie. Zadaj sobie pytanie czego potrzebują twoi klienci, a potem dlaczego mają przychodzić akurat do ciebie. Jeśli twoja oferta stanie się zbyt szeroka, ludzie nie będą automatycznie myśleć o tobie. Jeśli zbyt wąska, znajdziesz się bez pracy. Jaką wartość ma mieć twoja usługa?”

O własnych słabościach i szukaniu wsparcia.

“- Dlaczego sądzisz, że splajtuje?
  – Dlatego, że proszenie o pomoc jest dla niej przyznaniem się do słabości. Obaj wiemy, że prowadzenie firmy wymaga nieustannej nauki. Im więcej pytasz, tym szybciej uczysz się. Moja siostra (…) nigdy nie poprosi o radę.”

“Nie znoszę się napraszać w interesach. Nie jestem akwizytorką. A jeśli oni wszyscy odpowiedzą “tak”, bo czują sie pod presja? Albo, co gorsza, odpowiedzą “nie”? To byłaby taka niezręczna sytuacja.”

“Dlaczego go nie poprosisz? Nie boisz się dzwonić do żadnego z tych nieznajomych na liście. Dlaczego więc nie zadzwonisz do Jake’a, którego znasz od zawsze? (…)
Ludzie bez przerwy kogoś sobie polecają. Tak się robi interesy. Nie widzę różnicy.”

O  historiach z internetu.

“Nie przypuszczałam, że będzie aż tak trudno. W internecie można znaleźć mnóstwo historii w stylu “od pucybuta do milionera”, o ludziach, którzy założyli firmy jeszcze na studiach, zdobyli fundusze i potem sprzedali swoje przedsiębiorstwa za miliardy dolarów. Ja nawet nie mogę namówić nikogo, żeby odebrał telefon i porozmawiał ze mną.”

O trudnościach i konsekwentnym działaniu.

“Na początku zawsze jest ciężko. (…) Człowiek spotyka się z niezliczonymi odmowami. Każdy. Trzeba się z tym liczyć.”

“Nie myśl o biznesie, myśl o pracy. Nie zastanawiaj się nad tym, co może pójść nie tak, tylko skup się na tym, co musi być zrobione. Rób swoje. Rób to, w czym jesteś dobra. Kiedy wywiążesz się z kilku zleceń, pojawią się następne.”

“Wiesz, ilu ludzi się z niego śmiało, gdy pukał do ich drzwi? Bardzo wielu. Ale on nie ustawał i teraz to oni pukają do jego drzwi.”

Wszystkie cytaty pochodzą z książki, którą widać na zdjęciu: “Bezsenność na Manhattanie” Sarah Morgan, wyd. HarperCollins Polska sp. z o.o., 2017

A gdyby w Twoim, realnym życiu brakowało przystojnego, wspierającego milionera i czujesz, że przydałaby się pomocna dłoń, to zapraszam do mnie. 🙂

Umów się na bezpłatną 50-minutową konsultację!