Monika Sowińska 1 października, 2020 0 Komentarzy

Wschód słońca to moment magiczny, moment kreacji, niepowtarzalny. Niby codziennie taki sam, a jednak za każdym razem inny. Towarzyszy mu radość, ekscytacja, nadzieja (całe morze nadziei!), dobra energia, motywacja, oczekiwanie, że wydarzy się coś pięknego, wyjątkowego, wspaniałego, że to będzie ten dzień!

Zanim jednak rozpocznie się wędrówka słońca po nieboskłonie, mamy świt. To taki moment tuż przed wschodem słońca, kiedy jeszcze nie widać ani kawałka, ale nie jest już tak ciemno jak nocą. Jeśli chcesz zobaczyć wschód słońca, wstajesz właśnie o świcie a to nie jest łatwe. Myślisz wtedy: “co ja robię?”, “w łóżku jest tak przyjemnie, ciepło i bezpiecznie”, “po co mi to?”, “może poczekam jeszcze trochę”, “zbyt dużo mnie to kosztuje”, “chyba nie dam rady”, …

Tak się składa, że podobne myśli pojawiają się u początkujących przedsiębiorców. To sytuacja, gdy czujesz potrzebę zmiany, ale nie do końca wiesz czego pragniesz, nie potrafisz zdefiniować swojego celu. Pojawia się wiele różnych pomysłów i potrzeb – Twoich i Twoich potencjalnych klientów. Masz już świadomość jak wiele pracy Cię czeka, by zbudować biznes, a zupełnie nie wiesz jak się do tego zabrać i trochę Cię to przytłacza. Może nawet nie wierzysz, że masz siłę, by osiągnąć stan inny niż obecny, nawet jeśli on Cię uwiera. Inaczej mówiąc chcesz a boisz się, trochę wstrzymujesz przed przekroczeniem linii horyzontu i wejściem na nieboskłon – pokazaniem światu swojego nowego, biznesowego oblicza.

Wtedy potrzebujesz czasu by oswoić myśl, zweryfikować pomysły, umoczyć stopę, sprawdzić jak zimna jest woda, jak silny nurt. Wtedy właśnie eksperymentuj, sprawdzaj się w różnych rolach, proponuj różne wersje swoich produktów, szukaj współpracy, próbuj. Z tego stopniowo wyniknie Twoja specjalizacja, metoda pracy/ produkcji, wyróżnik na rynku, idealny klient, … a w konsekwencji cały model biznesowy. Stopniowo więc świt będzie przechodzić we wschód słońca i jego dalszą drogę. A wtedy myśli i emocje zmieniają się. O wschodzie słońca czujesz, że sprostasz każdemu wyzwaniu, pokonasz wszystkie przeciwności, że masz wystarczająco dużo energii i wiary we własne możliwości. Ta euforia będzie Ci towarzyszyć wtedy, gdy jesteś dobrze przygotowana, gdy dokładnie znasz swój cel i środki, którymi chcesz go osiągnąć, gdy stworzyłaś sobie warunki do zmiany, gdy masz ogromną motywację do przejścia całego nieba, by na końcu – o zachodzie słońca poczuć spokój i satysfakcję, że dotarłaś do miejsca, w którym chciałaś się znaleźć.

A co jest w tym najtrudniejsze? Przekroczenie linii horyzontu – przejście od “chcę” do “tworzę”. Jeśli masz wtedy kogoś, kto Cię w tym wesprze, to z pewnością będzie Ci łatwiej i szybciej minie Ci pełen wątpliwości i pomyłek świt. Jeśli chcesz ze mną oglądać swój wschód słońca – będę zaszczycona. Zapraszam! 🙂

Umów się na bezpłatną 50-minutową konsultację!