Nowy Rok i wszędzie słyszysz o planach, celach i nowych początkach. A ja zastanawiam się gdzie to wszystko nowe i wspaniałe pomieścisz jeśli nie pozbędziesz się zbędnego balastu. Dlatego Nowy Rok zaczynam od porządków.

Po pierwsze wypisuję się z prenumerat, emailingów, grup, wyzwań  i  darmowych kursów online, które niczego nowego nie wniosły, nie wnoszą i nie wniosą do mojego biznesu. Powiedzmy sobie szczerze – jeśli przez trzy miesiące nie skorzystałam, to już nie skorzystam. Co miałam zrobić, zrobiłam od razu a że może być lepsze, dokładniejsze, bardziej profesjonalne – może, tylko nie teraz. Teraz wystarczy to, co mam a na moim celowniku jest już coś innego, bardziej potrzebnego. W przyszłości, kiedy zechcę coś dopracować, znajdę nowe, aktualne materiały, wyzwania, szkolenia, programy, bo przecież świat idzie wciąż naprzód. A kiedy nie będzie tego, z czego nie korzystam w zasięgu mojego wzroku czyli na moim biurku, dysku, pulpicie, kalendarzu – to skupię się na tym, co ważne i potrzebne dla mojego biznesu teraz.

Rozwiązuję współprace, które nie przyniosły mi żadnych korzyści i nie rokują na ich przyniesienie. Mówię o takich relacjach biznesowych, w których tylko ja jestem stroną inicjującą, w których brakuje partnerstwa, zrozumienia, współpracy, patrzenia w tym samym kierunku. Robię miejsce na wspaniałych ludzi, równie zaangażowanych jak ja, pełnych zapału do realizacji wspólnych przedsięwzięć, pomysłowych i chętnych. Zwalniam mój czas, uwagę, determinację, by kierować je we właściwe aktywności. Nie będę już pilnować, dopytywać i czekać. W zamian będę realizować, tworzyć, doświadczać, bo dzięki prawdziwej współpracy i partnerstwu będzie się wydarzać, to co chcę, by się wydarzyło, to na co mam wpływ, co jest dla mnie atrakcyjne i skuteczne dla mojego biznesu.

Domykam sprawy niedokończone. Jeśli nie da się na 100%, robię na tyle, na ile się da na ten moment. Odpuszczam to, co chłonie za wiele mojej energii a nie przynosi spodziewanych efektów. Nie upieram się przy zaplanowanym wydarzeniu ani przy wyznaczonym do osiągnięcia progu. Akceptuję to, co zrobiłam i tyle, ile zrobiłam. Rok 2020 powinien nauczyć Cię elastyczności w kwestii planów. Jeśli tego nie zrobił – masz kolejny czas, by się nauczyć. Nie musi to być rok. Może być miesiąc, kwartał albo dekada. To Twoje życie, Twój biznes i wszystko możesz zrobić po swojemu. Uwolnij się od wszelkich “muszę”, “trzeba” i “powinienem”. Podsumowania, planowanie, mierzenie są niezwykle ważne w biznesie. Jednak zwróć uwagę, by forma nie przerosła treści. Zastanów się czy na pewno jesteś w stanie zrobić to, co planujesz i jak wiele będzie Cię to kosztować, Ciebie osobiście. Twoje osobiste, nie biznesowe, potrzeby tu się liczą: sen, zdrowie, czas spędzany z biskimi i robienie tego, co ważne a nie modne, tego, co ma sens.

Życzę Ci mądrego planu na 2021 rok i wiele przestrzeni na zrealizowanie go, a także na wszelkie miłe niespodzianki.
Do Siego Roku! 🙂